Gaga jest świadoma, jaką muzykę robi. Przeczytajcie to: LADY GAGA has said her music can be described as “soulless electronic pop”. The Poker Face star said that her “shallow” sound was inspired by artist Andy Warhol. Speaking to Maxim, she said: “Warhol said art should be meaningful in the most shallow way. He was able to make commercial art that was taken seriously as fine art… [and] that’s what I’m doing too.” She added: “When you listen to a song like ‘LoveGame’, is it communicating my soul to you? No… I make soulless electronic pop. But when you’re on ecstasy in a nightclub grinding up against someone and my music comes on, you’ll feel soul.” The star also admitted that she is often encouraged to be more raunchy. She said: “Everybody wants me to show my vagina to the world. And the truth is, I don’t have to.”
Dziewczyna ma talent. Sama komponuje, sama śpiewa, ma głos - i idzie jej to całkiem nieźle od lat. Nie możecie jej tego odmówić. Owszem, prezentuje ostatnio muzyczny kicz (nie jestem jej fanem), ale teksty typu "zeszmaciła się", to chyba akurat nie w tym kierunku..
Powiem tak. Komercja w muzyce była od zawsze (no może nie w czasach Aborygenów tłukących w bębny). Przybierała różne formy w zależności od epoki, a ludzie różnie się na nią z perspektywy czasu zapatrują. Przykładem niech będzie najbardziej komercyjny utwór wszech czasów - "Thriller", który teraz urasta do rangi jakiegoś epokowego dzieła. Podobnie jest z Madonną i jej albumem "Ray of Light", który już stoi w mocnej opozycji do jej obecnych radiowych "pierdów".
Lady GaGa robi mega komercyjny pop, który jednak spełnia najwyższe standardy mega komercyjnego popu. Można go nie lubić (w zasadzie, trzeba!), ale jest to dobra, rzemieślnicza robota. A co mnie obchodzi, że podoba się to masom? Gdyby nie te masy, nie byłoby muzyki ambitnej, dla wyszukanego odbiorcy, na którą trzeba polować. Nie ma popytu, nie ma podaży.
Utwory grane przez Germanottę również nie są jakimś muzycznym olimpem. Ot dobre granie do winka. Gdyby wydała płytę z takimi utworami obok swoich popowych singli to byłoby niezłe muzyczne wydarzenie i tym samym udowodniłaby wszystkim, że nie jest tylko wyjętą z filmów Tima Burtona skandalistą inspirującą się Paris Hilton, ale artystką z krwi i kości. Plus zarobiłaby kupę kasiory.
ale przeciez ta kobieta wystepuje pod pseudonimem - lady gaga. oczywistym jest wiec to, ze to tylko popowe alter ego. ktore sama sobie zreszta stworzyla.
nie podoba mi sie jej muzyka jaka tworzy pod pseudonimem, ani to co tu gra na pianinie, ale szanuje ja za kreatywnosc i oryginalnosc, przynajmniej wizualna.
to prawda ze dzisiejszy pop, glownie jego odmiana rnb to jest jakies nieporozumienie, ale akurat lady gaga odstaje poziomem w gore.
Tak, moje oko jest wystraszone, bo koleś z trzema szóstkami w nicku piszę mi, że Lady Gaga odstaje poziomem od Britney albo innej Jackson! Według Ciebie to jest normalne? A poza tym co Ty jego chłopak, czy ojciec?
@ Symbolic Co mają jego trzy szóstki do opinii jakoby odstawała poziomem w górę od innych produktów popu? Jeśli jej działania i wizerunek rozpatrywać pod kątem wyrazistości i nowatorstwa, to zgadzam się z nim - jest lepsza. Przynajmniej jeśli chodzi o kostiumy. Muzycznie w żaden sposób do mnie nie gada. Sam spektakl też marniutki, a nawet żenujący. Podobnie jak twoja uwaga o moich relacjach z człekiem o trzech szóstkach.
Po pierwsze zapytałem jego, a nie Ciebie.
Po drugie, to jest proste pytanie na które potrafi odpowiedzieć każdy normalny człowiek. Nie potrzeba do tego osób trzecich. Zapytałem, bo chciałem się dowiedzieć czy te trzy szóstki, to kolejny element popkultury, czy może mam do czynienia z człowiekiem z mojego "klimatu". Jeżeli byłby to człowiek z mojego klimatu, to chciałbym się dowiedzieć dlaczego jego zdanie jest takie, a nie inne.
"Jeśli jej działania i wizerunek rozpatrywać pod kątem wyrazistości i nowatorstwa [...]". Więc Twoim zdaniem na miejscu jest porównywanie karty graficznej GeForce 5200 z GeForce 9600? Wyrazistość i nowatorstwo w muzyce, czy w wizerunku?
Oko jest mi potrzebne do wypatrywania szóstek.
Akurat mi chodziło o muzykę, a nie wizerunek. Nadal nie trawię popu, plastikowości, i przez najbliższe dwie godziny nie strawię dlatego się nim nie karmię. O gustach się nie dyskutuje - wiem i dlatego nie dyskutowałem. Po prostu wyrażam swoją opinię i będę jej bronił, bo jest moja, a nie wasza.
Przepraszam, ale nie zrozumiałem żartu. Następnym razem będę podchodził do tego wszystkiego z większym dystansem.
Bo ja wiem. Moim zdaniem od początku robi fajną muzykę. Ani to plastik, ani jakaś ambitna muza. Taka do posłuchania w RMF, ale nie żeby sobie płytę kupować. Ale nie zauważyłem żeby szczególnie się zmieniła.
Na koncercie byłem tylko dlatego, że miałem bilet za 50%, ale po tym wydarzeniu mam do niej wielki szacunek - żeby powtórzyć koncert (w sobotę przerwano go ze względu na tornado w Poznaniu :)) ODWOŁAŁA koncert w Moskwie! Rispekt.
@Ubot
Widać, że dobrze się wtedy bawiłeś wtedy, bo dni Ci się mylą :)
Koncert miał się odbyć w piątek (11.07), ale ostatecznie zagrała w sobotę (12.07) i nie było żadnego odwoływania koncertu w Moskwie. Zagrała go tak jak było zaplanowane 13 lipca.
Co nie zmienia faktu, że wielki szacunek jej się należy.
Cóż, z nią to raczej problem nieco innej kategorii - za bardzo pokochała narkotyki. Szkoda mi jej w sumie, dobry głos ma i trudno jej tego odmówić, piosenki też nienajgorsze, ale co z tego, skoro spada głową w dół.
Dzięki temu nagraniu, zmieniłem co do niej punkt widzenia. Jak dotąd widziałem tylko jak pokazuje roznegliżowane dupsko i śpiewa o dupie maryni. A tutaj, nie dość, że wygląda całkiem ładnie, to potrafi dość ciekawie zaśpiewać a cappella. Mam taką skrytą nadzieję, że po wydaniu wszystkich tych popowych wypierdków, w końcu przyjdzie taki czas, że postanowi nagrać coś bardziej ambitnego, chociażby coś na pokrój tego filmiku.
Nie wpadło wam do głowy, że to jak się ta dziewuszka prezentuje, jest pójściem o krok dalej w komersze? Takie pociągnięcie wizerunku do absurdu. Przecież dziewczyna z klasycznym obejściem doskonale musi wiedzieć co robi i jak to wygląda.
Poza tym ubiera się bardzo niemodnie. Może to próba kreowania.
No bez jaj. Ja np nie uważam, żeby się zeszmaciła! Ma swój oryginalny styl i zaj$!iście. Ona jest zupełnie inna niż wszyscy artyści tego popowego show biznesu. I irytują mnie komentarze niektórych... Mogę się założyć, że wiele z tych, co negatywnie ją teraz skomentowali jej słucha tylko boją się/ wstydzą się powiedzieć jak jest. Jesteście żałośni.... A Ci co szczerze oceniają, ale z kulturą... Ok. Szanuję to. Wiem, teraz po nicku wywnioskujecie, że mam 17 lat i posypią się komentarze typu: "Dziecko Neo" itd... Super, mam to w du... Mnie osobiście ona się podoba.
czytalam kiedys ze lady gaga jest najlepiej zapowiadajaca sie wschodzaca gwiazda :D chce zrobic kariere tak samo jak madonna - dzieki skandalom :) nie przepadam za jej piosenkami, ale moim zdaniem ma wiecej talentu niz madonna...
Jeżeli by pozostała przy tym wizerunku jak na tym filmiku zapewne nie osiągnęła by takiej sławy, ponieważ nikogo by nie szokowała swoim wizerunkiem i zachowaniem. Niestety żeby się wybić w dzisiejszych czasach trzeba się często zeszmacić i szokować.
Ej no, bez przesady, jak sie zeszmaciła? Chyba nie jestem na bierząco :P Poza tym nie można jej muzyce odmówić tego czegoś... Ale jak widać byłoby ją stać na wiele więcej.
Trochę przesadzasz. Gaga robi naprawdę niezły pop. Nie rozumiem kawałka ze zeszmaceniem. Przecież to jej wybór jaki chce mieć wizerunek. Jest lepsza od takiej madonny która przeżywa spazmy krzyzysu wiekowego (madonna ma jedną bądź dwie wczesne płyty które lubię) i sztucznej britney, której lubię jeden kawałek może albo dwa.
Sama się nie zeszmaciła, ktoś jej do tego też nie przymusił. To konsumenci dostają to czego chcą. To konsumenci szmacą "artystów". Konsumenci kupują masowo płyty Dody, a nie np Katarzyny Groniec.
A dla mnie o niebo lepszy od tego występu na NYU jest występ radiowy z powiązanych.
OK. Prostytucja a nie zeszmacenie. To lepsze słowo. Oddała się za pieniądze. Sprzedała swoje ciało, wizerunek za więcej zielonych. Woli być pogardzana w bogactwie niż szanowana w... mniejszym bogactwie.
@tarcamion: Czyli jak wcześniej zarabiała mniej niż obecnie, ale jak mniemam i tak duże pieniądze, to nie była prostytutką? Nie była i nie jest. Po prostu, z tylko Jej wiadomych powodów, poszła w najmniej ambitną stronę.
Widzisz, różnica jest taka że wtedy była artystką, a teraz jest rzemieślnikiem. To miałem na myśli. Bo chyba nie nazwiesz jej obecnej twórczości artyzmem.
Ja rozumiem, że praca to praca. Jak sobie wyobrażasz np. Kukiza albo Steczkowską nagle grających Disco Polo?
Oczywiście, z tym się zgodzę. Tylko nazywanie jej prostytutką jest przesadne. Zeszmacenie z kolei na granicy smaku, ale akceptowalne. Po prostu zaprzeczyłeś sam sobie.
Przecież ja nie nazwałem jej prostytutką. To tylko przenośnia i nawiązanie do jej kariery artystycznej. Nie mam nic do jej osoby, moralności i życia prywatnego. Jednak obraz jaki kreuje jest w pełni publiczny i tak oto określiłbym wagę tego co robi. Oddała godność za forsę. Najlepiej pasuje mi tu porównanie kobiety oddającej swój honor i wizerunek za pieniądze. I to właśnie takie kobiety nie mają szacunku.
Nie obchodzi mnie wątpliwa twórczość Lady Gagi, więc jej nie słucham. Ale wybór, czy wyjdzie na scenę w samych gaciach pozostawiam jej. Raczej nie robi tego dlatego, że lubi, tylko za słuszną kasę. Spójrz na to z innej strony - 2 lata takiego pajacowania i masz zmartwienia całego życia z bani - możesz siedzieć w domu i tworzyć sobie na fortepianie sztukę, choćby do szuflady. Moim zdaniem lepsze to, niż robota w przysłowiowym warzywaniaku i pielęgnacja artystycznych cnót, bo Twoich starań i tak nikt nie doceni, guzik z tego masz, życie jest do dupy, a potem umierasz. Możemy tu ubolewać nad jej zeszmaceniem, a prawda jest taka, że prawdziwi muzycy muszą grać na weselach, żeby mieć co do garnka włożyć.
Alicia Keys się, jak Ty to mówisz, nie 'zeszmaciła'. Robi to co lubi, śpiewa i gra na fortepianie, bardzo ładnie zresztą, dorobiła się na tym? Oczywiście. Niestety Gaga poszła na łatwiznę.
Może i nie zarabiam milijonów, ale mam stałą pracę i jak narazie starcza mi na to na co chcę. Nie oddam Ci pieniędzy, bo potrzebuję ich do zakupu nowej perkusji, bądź do ulepszenia starego zestawu [jeszcze się zastanawiam]. Ile potrzebujesz?
Lady Gagi nigdy nie słuchałem ani nie lubiłem (w ogóle nie przepadam za taką muzyką), ale w pewnym momencie kumpel pokazał mi inne jej video. Całkiem aktualne, ale live.
"W wieku siedemnastu lat uzyskała wcześniejszy dostęp na nowojorski uniwersytet Tisch School of the Arts, gdzie studiowała muzykę". Hmm... no ja bym tak nie potrafił, a kolega?
@tenji:
Nie jestem specjalistą od śpiewu (nie możecie zadawać mi pytań! ;)). Nie wydaje mi się, żeby to był taki zwykły "ładny występ", ale mogę mówić tylko o moim subiektywnym wrażeniu. A przyznam się, że słysząc to pierwszy raz przeżyłem mały szok. Po prostu nie spodziewałem się czegoś takiego po kimś, kogo znałem z podsłyszanego tu i ówdzie "Poker Face'a".
@WielkiZderzaczHadronow:
Świetne :). Ja lubię też wersję czytaną. I to czytaną nie przez byle kogo, bo przez pana Christophera Walkena. Video było nawet na Głównej:
O.o
Gdyby wydała płytę w takiej aranżacji to byłbym jej chyba słuchał. O ile bym o niej usłyszał, bo znam ją tylko z przypadkiem zasłyszanych niusów typu "czy Lady Gaga ma jaja" i podobnych. Jestem zszokowany oraz oburzony.
EDIT: Sprawdzałem "Paparazzi" w wersji oryginalnej. Nie da się słuchać, więc nie próbujcie tego w domu. Wystarczy, że ja się porzygałem.
Ależ polski rynek jest pełen takich "gwiazd" - przykład Justyna Steczkowska która w Szansie na sukces swoim występem i wykonaniem "buenos aires" spowodowała mój głęboki szok, teraz po latach prowadzi jakieś "tańce na lodzie" a z twarzy zrobiła sobie maskę-barbie.
Inny przypadek, bardzo aktualny - Chylińska. Nagrała taką szmirę, że głowa boli (w zasadzie zerżnęli chyba podkład z Denzela czy czegoś podobnego). W wywiadach pczywiście mówi: "chciałam zrobić coś innego, nowego i tego nie żałuję". Prawda jest taka, że buduje dom pod warszawą a jej ostatnia popowa płyta sprzedała się już 3 razy lepiej niż poprzednia.
Bo przecież jak śpiewała pięknie i wyglądała ładnie to nic! Tylko jak zrobiła z siebie idiotke, jej zaczął być idiotyczny i zaczęła robić takie piosenki to jest mega gwiazdą - to jest USA. Nie wszystko złoto co się świeci, trzeba też popatrzyć wgłąb.
Ładnie sobie dziewczyna śpiewa, aż mnie zmotywowała do zobaczenia ww końcu kto to jest Lady Gaga. Doda też ładnie śpiewała jako młoda dziewczyna, ale cóż, jak śpiewał "Defekt muzgó" Za pieniądze każdy sprzeda się.
Ja też zobaczyłem i znalazłem na Youtube 'Poker face'. Po tym co zobaczyłem nabawiłem się stanów lękowych i nietrzymania moczu. Okropne jest to! Tak sobie wyobrażam, że to takie artystyczne zeszmacenie. A szkoda, bo naprawdę dziewczyna utalentowana.
hm
Michael Jackson też śpiewał pop, a podobno jest królem
(o Elvisie nie wspomnę)
Madonna śpiewa pop i mało kto powie, że nie jest dobra w tym, co robi
jaki sens ma ta wyliczanka?
otóż taki, że są naprawdę dobrzy artyści popowi
każdy na dobrą sprawę słucha i potrzebuje popu, bo ciężko np włączyć King Crimson na parapetówce żeby ludzie się przy tym bawili
Gaga jest IMHO jedną z dobrych artystek popowych
ma w sobie to coś, jakiś rodzaj artyzmu
niedowiarkom polecam to video, it's mind fucking
Jackson sam się koronował. W sumie to facet śpiewający, po wielu operacjach, chwytający się ciągle za przyrodzenie jakoś nie wzbudza we mnie sympatii. Parę piosenek miał jednak dobrych, ale to były początki popu. Nie była to taka masówka hitów jednego miesiąca. Widać, ze sam sobie nie dał rady z tym co sobie zrobił. Dochodzisz do pewnego momentu i sobie myślisz. Mam kasę, dużo kasy. Ale co tak naprawdę osiągnąłem? Kim jestem? Nikim. Medialną kukłą. Pieniądze to nie wszystko. Praca musi przynosić ci zadowolenie.
@ AgayKhan
Widzisz, bo teraz nam dochodzi do POPu coś, co nazywam 'kowalską muzyką' Nie ważne co grają, co śpiewają ważne żeby było BUM BUM BUM i leciały iskry. Ale co się dziwić, kultura zanika. Teraz kultura = show, a show = prostactwo, chamstwo i skandal. Tylko tacy mają szansę się wybić. A wybić się możesz skacząc do jednego dołu z resztą. Musisz być jak ta owca idąca za stadem.
"Genres: Electronica, alternative rock, trip hop, IDM"
Oczywiście, wiki to gówniana wyrocznia, niemniej jednak pierwszy raz się spotykam z etykietowaniem bjork i kate bush jako artystek popowych, a często mi się zdarzało słuchać tych pań.
@tarcamion
kowalski pop się wywodzi z tradycji plemiennych, po prostu najlepiej się przy BUM BUM i iskrach wpada w trans taneczny
coś takiego ogólnie jest potrzebne ludziom i nie ma się co dziwić, że teraz też BUM BUM istnieje i ma się dobrze, i, co więcej, za 100 lat też będzie istnieć, niezależnie od tego, jak nasza kultura się posunie naprzód
IMHO pop to właśnie takie bezmyślne nap$!%#%%anie, które ma być i do tańca i do transu
problemem jest wg mnie podciąganie pod tą etykietkę takich artystów jak właśnie bjork, bo to są dwa światy muzyki, BUM BUM i ona, i nie ma co ich porównywać i decydować, co jest lepsze i ambitniejsze, bo w nich po prostu o co innego chodzi
http://rateyourmusic.com/artist/bjork
Bo dla niektórych określenie pop jest pejoratywne samo w sobie. A że wymienieni przeze mnie artyści raczej są popowi raczej w tym nurcie popu lat 80-tych, gdzie Lady Gaga byłaby zakwalifikowana do disco.
Pop mi ogólnie nie przeszkadza, ale tej piosenki nie nawidzę. Co pół godziny słysze te jej jęczenie papa.. papa racji! w radiu to mnie szlag trafia.
A tak w ogóle to po co piszecie ciągle, że pop to gówniana muzyka, że słuchający tego są gorsi? Może to samo inni myślą o waszej muzyce? Chodzi mi o to, żeby dać sobie siana z oceną muzyki i słuchać tego co się lubi, i nie oceniać innych po guście muzycznym. Ja nie dziele muzyki na "lepszą" i "gorszą", tylko na "podoba mi się", "nie podoba mi się". I to że ta pani woli teraz grać pop niż taką muzykę to też mam gdzieś, ważne, że tworzy i że ludziom to się podoba.
Az zygac sie chce jak czytam wasze komentaze. Laska ma zaj$!isty glos i potrafi grac, a to ze zarabia na komercyjnych popowych p$%$!%#ach nic nie oznacza. Napewno wielu z was gra na instrumentach i niestety w moim przypadku gram p$%$!%#y na weselach zeby cos z tego miec, a to co lubie pozostawiam sobie lub kilku sluchacza w klubie.
Jest popyt, jest podaż. Gdyby jej nie stuningowano to by się po prostu nie sprzedała. Gdyby mi zaproponowano kupę siana za robienie z siebie pajaca pewnie też bym nie odmówił i tak właśnie funkcjonuje szołbiz i to tyczy się tak samo madonny jaki i wojewódzkiego i wszystkich pośrodku i na zewnątrz.
poszla w ta strone, poniewaz w dzisiejszych czasach nie ma opcji bycia slawnym jesli nie bedziesz prowokowac, wybijac sie ponad przecietnosc, szokowac wyuzdaniem w teledyskach etc. Swiadomie wybrala taki wizerunek, dzieki temu ja wszyscy znaja no i portfel jej peka w szwach, taki byl cel
Bo to jak się pisze "rzygać" jest w tym przypadku NIE NA TEMAT. Z resztą tak jak ten post. Wytykanie komuś błędów ortograficznych w dyskusji naprawdę niczego do niej nie wnosi.
Nie zgadzam się z Tobą. Myślę, że Lady Gaga robi dobrą, rozrywkową muzykę, jednak dla mas, nie dla krytyków. Może nie chciała już śpiewać do kotleta? Może chciała mieć tłumy fanów? Jej teledyski są nowoczesne i jakby z innej dekady - po prostu modern art. Pomyśl, że trzeba wiele odwagi, żeby stworzyć tak charakterystyczny wizerunek. Gdyby wyglądała tak jak kiedyś to nigdy nie zostałaby zauważona, a po przemianie jest teraz jedną z najpopularniejszych piosenkarek. Jeżeli uważasz ją za zeszmaconą to chyba nie wiesz co określenie "szmata" oznacza.
W takim razie mam pytanie, bo nie chce mi się tego nigdzie szukać. Lady Gaga sama reżyseruje sobie teledyski, sama pisze sobie teksty, sama pisze sobie muzykę, sama się wykreowała?
Lady Gaga "Bad Romance"
(Streamline/Konlive/Cherrytree/Interscope) Francis Lawrence, director
"Francis Lawrence (born March 26, 1971) is an American music video director and film director and Latin Grammy winner having worked with stars like Britney Spears, Nelly Furtado, Monica, Aerosmith, Janet Jackson, Jennifer Lopez, Destiny's Child, Garbage, Gwen Stefani, Pink, Pussycat Dolls, Shakira, Missy Elliott, and Lady Gaga"
Reżyserem teledysku jest ten pan. Nie sądzę, że tylko dzięki jego geniuszowi Lady Gaga ma takie teledyski, zapewne wiele pomysłów wychodzi od samej artystki. Widać, że Gaga ma dobre pomysły bo w teledyskach B.Spears, J.Jackson i innych wyżej wymienionych innowacji i kreatywności ze świecą szukać.
Teledysków sama nie reżyseruje, muzyki sobie również nie robi, ale potrafi grać na pianienie, które często wykorzystuje podczas występów. Gaga sama pisze teksty, pisze również dla innych artystów, jak Pussycat Dolls, Fergie, Britney Spears. Wykreowała się również sama, odrzuciła pomoc stylistów i stworzyła własny zespół (Haus of Gaga) z którym wspólnie projektuje i tworzy ubiór.
1. Ci którzy tworzą muzykę, bo mają coś do powiedzenia, chcą coś przekazać, kochają muzykę.
2. Absolwenci szkół muzycznych, którzy traktują muzykę jako źródło dochodu.
Jeżeli jest inaczej proszę mnie poprawić. W tym momencie wiem z jakim typem muzyka mam do czynienia i na tym zakończę swe wypociny, bo nie będę kwestionował pracy zawodowego muzyka [oczywiście jeżeli prawdą jest, że ukończyła jakąś tam szkołę muzyczną].
Można też się kochać za pieniądze. Zauważ tylko, że pieniądze z kochania muzyki przychodzą same i nie potrzeba do tego żadnej promocji. W tym wypadku pieniądz musi robić pieniądz. Widzisz, to nie jest grupka czterech osiemnastolatków z zapałem i chęcią zmienienia świata. Lady Gaga musi zarobić kasę na stylistkę, musi zrobić jakieś "szoł", [i jak już ktoś napisał wcześniej] jakiś skandalik też by się przydał. Już za rok albo dwa lata nikt nie będzie pamiętał o niej tak samo jak o Rickym Martinie [wtedy był szał na latino-pop].
Święte oburzenie samych znawców muzyki widzę, co to na imprezach bawią się zapewne do najnowszych wydawnictw super alternatywnych zespołów. Pop jest potrzebny, piosenkarki pokroju Lady Gagi również, tak jak Tori Amos czy Bjork. Jest mnóstwo fajnych dziewczyn śpiewających przy akompaniamencie fortepianu (popatrzcie choćby na propozycje lasta w tym zakresie i odkryjcie trochę takiej muzyki jeśli wam jej tak brakuje, póki jeszcze nas nie zamykają za ściąganie płyt z rapidshare'a ;)), a Lady Gaga jest stety albo niestety jedna - przynajmniej jeśli chodzi o popularność. Kurczę, różnorodność jest taka fajna, na dodatek żyjemy w super czasach gdzie fan właściwie każdego rodzaju muzyki może mieć do niej łatwy dostęp (jeszcze), a Wy podniecacie się tą Lady Gagą jakby Wam miała zaraz żyłka pęknąć. Wyluzujcie ;)
Zgodzę się z Tobą. Na codzień słucham czego innego, ale jeżeli robię imprezę raczej nikogo nie zamęczam moją ulubioną Cat Power, czy nie bawimy się do muzyki Yanna Tiersena, bądź Massive Attack, bo się zwyczajnie do tego nie nadają. Może być i Gaga, może być Britney, może być Ace Of Base czy cokolwiek innego. Nie róbmy z siebie snobów, pozdrawiam.
Jest popyt jest podaż, jeśli nie nadążasz za zmianami na rynku to z niego wypadasz - ona nadąża, wycelowała w konkretną grupę odbiorców i do nich udało jej się trafić w bardzo dobry sposób, cóż więcej można rzec?
jezu ten kto zlozyl ten temat jest totalnie nieobaeznany w popkulturze. Zeszmacenie?! i ze to niby show biznes to jej zrobil?! ona sama to zrobiła!!! i to jaka jest teraz lady gaga czyli image, teledyski itd to w wiekszosci jej pomysly wiec jezli mowa tu o 'zeszmaceniu' to zorbila ona to sama sobie. Lady gaga chcac zainstniec jako artystka pop musiala zrobic to co zrobila. Jezeli uwazasz (autor tematu) ze to zeszmacenie w takim razie caly pop musi byc dla ciebie szmatławcem i gównem. Lady Gaga jest genialna w tym co robi jest to jedna zorginalnieszych i najardziej pomsylowych artystow ostanich lat. Mozna to uslyszec w piosaenkach i dosrzec w teledykach oraz jej image'u, jednak ty najwidoczniej masz zbyt ograniczona wyboraznie by to docenic...
Tak, kazdy kto dzis nagrywa popowe piosenki JEST szmatą.
Zrobilem niedawno eksperyment - wylaczylem dzwiek i poogladalem telewizje muzyczne (viva,mtv,eskatv) - i sorry ale wszystko wygladalo dokladnie tak samo - czarnuchy machające rekami + laski kręcace dupami albo białasy machające rekami + laski kręcace dupami
Nie rozumiem po co te epitety. Czy każdy kto nagrywa popowe piosenki musi być szmatą? Akurat uważam, że w zalewie popowego chłamu i zespołów pokroju Black Eyed Peas (który kiedyś był naprawdę dobrym i szanowanym zespołem hiphopowym, zanim pojawiła się Fergie) akurat Lady Gaga się wybija głosem i można śmiało powiedzieć, że jest bardzo utalentowana.
To spójrz na to, jak się ubiera, zachowuje i jak wygląda obecnie, i porównaj do tego video. Ja bym za cholere nie poznał. Szczerze mówiąc to jest to jedna z najmniej przeze mnie lubianych artystek, za swój image właśnie.
ale dlaczego jej image jest zły? Bo ubiera się w Kermity itd?
porównanie z Doda jest o tyle nietrafne, że gaga jest oryginalna (nie chciałabym tak wyglądać,ale umiała zaprezentować cos nowego-w świecie, w którym "wszystko już było" ). poszczególne elementy jej imagu może nie są niczym nowym,ale stworzony z nich kolaż juz tak. tworzenie takiego wizerunku, takiego artysty jest myślę samo w sobie dość ciekawe. wnosi coś do kultury popularnej, wyróżnia się i z pewnością będzie miała naśladowców.
a jak nie i przesadzam, to przynajmniej nie jest drugą Brytą i choćby dlatego budzi moja większa sympatię, niż antypatię/
a co do jej talentu - nie słucham jej, ale też mnie nie irytuje: o wiele trudniej jest mi znieść Dodę, Kathrene (ta od ayo technology i innych "hiciorów"), pussy cat dolls, Piaska itd.
No cóż, ja napisałem że jej image MI się nie podoba, ale każdy może mieć swoje własne odczucia. A co do jej image'u to może i jest oryginalny, ale jak widzę co ta dziewczyna (z filmiku wyżej) ze sobą zrobiła to ręce mi się załamują. Aktualnie wygląda jak jakaś lala
(http://userserve-ak.last.fm/serve/_/17850227/Lady+GaGa.png http://www.abdpbt.com/personalfinance/wp-content/uploads/2009/10/0129_lady_gaga.jpg)
i ubiera się jak ladacznica albo 'coś' (praktycznie zawsze dupa na wierzchu). Oczywiście nie porównujmy jej z dodą, bo tej pustej panienki to już wogóle nie znoszę.
Za to jej nie lubię. Nie wspominając o bardzo ambitnych piosenkach 'po-po-po-po-poker face....'
Bo ludzie potrzebują Piosenek Przyjaznych Radiu.
Nie chcą piosenek, które trzeba rozumieć, które stanowią wyzwanie.
Ludzie chcą zwrotka/refren/zwrotka/refren/refren/refren.
Bo są zmuszeni do życia jedzenie/praca/tv/picie wódki/spanie.
ludzie, twierdzicie że jest szmatą, a byliście na jakimkolwiek koncercie?
widzieliście kiedykolwiek kogoś śpiewającego na żywo?
czy oglądacie tylko filmiki z YT i zdjęcia z Pudelka?
ooooh get a life
Na jej koncercie nie byłem i nie mam takiego zamiaru nawet gdyby grała na dożynkach w k$#!idołkach totalnie za darmo. Wiesz co to w ogóle jest prawdziwy koncert? Na pewno to nie jest stanie z rękoma w górze i słuchanie [w przypadku show - oglądanie] tych podkładów.
Ponieważ wykop przeleciał z digga, ja przerzucam stamtąd komentarz, który moim zdaniem świetnie podsumowuje sprawę:
Let's be serious, she's OK here, but the lyrics were still poppy and insignificant. The vocals were better than average, but not mind blowing. For those wishing she didn't go GAGA, there are about 500 woman with that talent behind a piano singing for sup par wages in places across the world. If you enjoyed that, you should pursue musicians doing that. Personally I think Lady Gaga brought a new twist to the pop scene and made much more of an impact than this girl and piano could. Mostly because she's not much of a story teller, (IE FTS "you make me sedated, but I love the way you have me dancing from miles away") and needed a way to entertain in front of the piano.
That said, if you like this type of music, seek it out and support it, but I think Gaga was her best bet...
Just of the top of my head, If you like female singers behind a piano with a twist check out the Dresden Dolls, I'm not sure if they are still playing, but the Electric Kiss song reminded me of some of their doodling.
Zgadzam się z powyższym komentarzem. Talent ma bardzo przeciętny. Poziom dzisiejszego popu jest poniżej depresji, a to co usłyszeliśmy po prostu odstaje od tego poziomu, co być może stwarza iluzję "talentu". Wątpię czy by coś osiągnęła idąc w tym kierunku.
Aha i dlaczego sukces muzyczny dla niektórych jest jednoznaczny z pierwszym miejscem na liście przebojów MTV? Pieniądze? Haha, Ci ludzie tracą swoje fortuny tak szybko jak je zyskują, poczytajcie trochę o tym. To bajeczka, że gwiazdy pop są wiecznie bogate. Nawet MJ miał problemy finansowe. Właściciele wytwórni - to już co innego.
Są jeszcze na szczęście na świecie muzycy, którzy nie goszczą na top listach MTV, bo nie tam jest ich miejsce ani nie ta publiczność, a i o forsę nie muszą się martwić.
Ktoś tu napisał, że mu szczęka na podłogę opadła. Jedyne co moim zdaniem opadło tak nisko to poprzeczka dla dzisiejszych artystów chcących zaistnieć w pop kulturze (trzeba być swoją drogą niezłym lunatykiem, żeby o czymś takim w ogóle marzyć). Artyści, którzy coś umieją w gruncie rzeczy i tak nie mają szans na wybicie się bo przegonią ich troglodyci obwieszeni pozłacanymi łańcuchami rapujący o dziwkach i łatwych pieniądzach, czyli o ich jedynych życiowych ambicjach.
Ambitni i utalentowani ludzie nie powinni w ogóle myśleć o robieniu kariery w tzw. show biznesie, bo to ich zniszczy. Na prawdziwą sławę pracuje się latami. Jest to jednakże sława, która nie przemija wraz ze zmianą kolejnego trendu w popkulturze, a pieniądze będą napływać cały czas, bo ludzie będą kupować albumy, które wydałeś dzisiaj, rok temu, a nawet i 10 lat temu.
A nie zastanowilo was drodzy wykopowicze, ze moze to z Wami jest cos nie tak, skoro nie potraficie dostrzec talentu u kogos kogo slyszycie (chcac-nie chcac) codziennie?
Czemu to showbiznes jest zly? Gdyby nie showbiznes - nikt by tego filmiku nie wykopywal, bo to dzieki niemu poznaliscie Lady Gage. Smutne, ale prawdziwe.
A ja jednego nie rozumiem. Dlaczego jedna muzyka jest lepsza a inna gorsza? Wszystko to muzyka. Co za różnica czy coś się ambitne? Czy da się to jakoś ocenić? Gust ma każdy swój i nie uważam, żeby Lady Gaga czy inne Britneyki były gorsze od jakiś niby ambitnych artystów. Są dobre w tym co robią i tyle. Podoba się to ludziom i to się liczy. Można mówić co się chce, ale to przecież ich praca, a skoro się sprzedają to dlatego że robię to dobrze i potrafią się wybić. Jeśli uważacie, że to takie proste i przyjemne to czemu tego nie robicie ? Żeby się nie sprzedawać czy nie "zeszmacić"? No bez jaj, jestem pewny że wielu byłoby w stanie zrobić gorsze rzeczy niż występ w bieliźnie na scenie czy pokazanie majtek za mniejsze pieniądze. A może już to zrobiło na jakiejś imprezie :D Tylko, że nikogo to nie obchodzi, i to jedyna różnica :P
Żyjemy w erze krzyku. Wszyscy się przedzierają przez ten krzyk. Miejmy nadzieję, że dożyjemy jeszcze ery ciszy takiej ja wieki temu :] i żeby nie wymagało to katastrofy, tylko chęci ludzi..
@matogo: Prawda jest taka, że talent to tylko dodatek. Trzeba nie mieć zahamowań żeby zrobić z siebie dziwkę i śpiewać, to co ci każą, bo się sprzeda. Mało który producent będzie promował coś, co ma małą szansę na sukces. Lepiej inwestować w coś pewnego.
@wtk_
Ja tam żyję w erze ciszy - po prostu przestałem słuchać gównianych stacji radiowych, w których przewija się ciągle jakaś popowa sieczka. A że jakaś Lady Gaga się "zeszmaca"? A kto to jest i co mnie to obchodzi. Dopóki nie zaczną puszczać jej kawałków na ulicach (pomijam młodzież, której nie stać na słuchawki i puszcza muzę przez głośniki w komórkach) lub w pociągach, którymi jeżdżę od czasu do czasu to mi to lotto.
Przecież Shakira śpiewała kiedyś też ambitniejsze rzeczy - poszukajcie w necie... Teraz macie odpowiedź dlaczego dużo się nie puszcza i nie mówi o pewnych ludziach, takich jak Czesław Niemen, Lesław Możdżer i wielu innych. To ludzie, którzy nie pozwolili na takie akcje. życie to sztuka wyboru, ot co.
Shakira nadal śpiewa ambitne rzeczy, bo śpiewa... swoje rzeczy. Swoje piosenki, które sama pisze i tworzy. Po to nauczyła się angielskiego, żeby nikt jej nie pisał/tłumaczył tekstów z hiszpańskiego. Mistrzyni metafory, która tworzy muzykę głównie dla kobiet. Świetny głos, który na płycie brzmi identycznie jak na żywo. Zero skandali.
Problem jest taki, że dziś nie można grać tylko tego czego się chce. Nagrywając piosenki, które wiesz, że są dobre, ale mogą się sprzedawać gorzej, musisz kalkulować. Musisz nagrać piosenkę z "Timbalandem" itp.
Co do Lady GaGa. Na dzień dzisiejszy może mi się to nie podobać, ale mam jakieś dziwne przeczucie, że za 10 lat. Będziemy na nią patrzeć jak na twórcę czegoś nowego, bo to jest coś nowego. W tej całej zalewie muzycznej sieczki, ona się wybija, wchodzi z czymś nowym (niekoniecznie dobrym). Ona jest w tej chwili ikoną elektro popu. Druga sprawa, to może ktoś twierdzić, że to jest gówniana muzyka (i ma ku temu podstawy), ale jak popatrzeć na nią z boku. Debiut muzyczny, każda piosenka zdobywa szczyty wszystkiego... Rozumiem, że można wcisnąć ludziom wiele i puszczając w radiu ciągle tą samą piosenkę wychować ich muzycznie, ale jeśli ktoś szóstym singlem z tego samego krążka zdobywa popularność, to ciężko przejść obok tego obojętnie.
@yagien
Dlatego napisałem, że czasami trzeba iść na kompromis i wypuścić takiego gniota, który spodoba się za oceanem. Na europejskiej wersji płyty ta chała w ogóle nie występuje! W europie nowym singlem jest z tego co wiem: http://www.youtube.com/watch?v=GRVN7WBBS7s
Tak jak napisał seth_pl takich piosenek i teledysków jest miliony, też się zawiodłem...
paranoje w naszym narodzie mnie zastanawiają, niby wszystko zeszmacone, ale muzyki pop się słucha a tam latają roznegliżowane np : Madonna, P!nk, Britnej, Lady Gaga czy polska Dront Doda, to już jest element tej muzyki, chcesz robić wielką karierę musisz szokować wszystkim,
nie porównójcie popu np do Nosowskiej stojącej w swetrze przy mikrofonie jak słup soli....
a przecież jak są cycki to wam się podoba i jest na głownej.....
Ja tam nawet lubię cycki, ale nie w niedzielę o czternastej, przy obiedzie. Panie Bari_g. niech Cię te paranoje dalej zastanawiają, ale powiem Ci, że trudno jest nie usłyszeć o kimś takim jak Madonna, Pink, czy nawet nieszczęsna Lady Gaga. Teledyski też widziałem, przyznaję się do tego. Trudno nie zauważyć i równie trudno jest nie usłyszeć tego popu, bo jest wszędzie. I to jest dopiero paranoja jak ktoś na siłę wciska Ci pogrzebacz w anus. Może i Ty to lubisz, ale mi to jakoś nie podchodzi.
strasznie spinacie poślady :)
na starym video nie śpiewała wcale ciekawie, ja w tym słyszę kolejną aguilerę, zawodzącą czule w amerykańskim stylu, jak setki utalentowanych, podobnych do siebie dziewczyn. nowa gaga przynajmniej jest ciekawa, tudzież zabawna. i tak szybko o niej zapomnimy, dla następnej 'zeszmaconej', popowej starletki.
to może wrzućmy na luz i idźmy ratować środowisko? albo na zakupy :P
Tylko nowe nagranie Chylińskiej, choć – powiedzmy sobie szczerze – słabe, to i tak wywołało raczej u mnie pozytywne uczucia. Dobrze, że zrobiła krok do przodu i przestała śpiewać o zjadaniu zwłok, a zajęła się czymś, co przynajmniej dotrze do szerszej grupy słuchających – a gorsze muzycznie od poprzednich dokonań wcale to nie jest.
@marmaduke
Jaja sobie jakieś robisz? Gdy pierwszy raz moich uszu dosięgnął ten "przebój" byłem w szoku i nawet nie wierzyłem, że to ona. Przesłuchaj sobie cały repertuar zespołu O.N.A., której wokalistką była Chylińska. Bardzo dobra rockowa muzyka. Teraz wydała taką chałę, że słuchać się nie da. Krok do przodu? Raczej krok w kierunku pieniędzy (choć nie sądzę, aby za czasów O.N.A głodowała), bo bezustanna promocja komercyjnych stacji radiowych i fani wszelkiego łubu-dubu, umcy-umcy to kupią. "Chce ci tyle dać, chce byś mnie miał, chce byś mnie miał" - takiej żenady dawno nie słyszałem.
No jasne, od razu z góry zakładasz - rock dobra muzyka, pop ch!!owa. Przyjmij wreszcie do wiadomości, że Twój gust nie jest gustem absolutnym, który wyznacza, czy coś jest dobre czy nie, dla Ciebie podobała się rockowa Chylińska a ta nowa popowa już nie, ale zważ że dla kogoś innego może się bardziej podobać właśnie to. Tak, są naprawde ludzie którzy rocka nie lubią, czy to oznacza, że są głupi? Po prostu szanuj gusta innych. Ale idąc Twoim tokiem rozumowania:
"Wyp%#!!!!aj stąd! Wyp%#!!!!aj stąd!" - takiej żenady dawno nie słyszałem.
Ja się cieszę że Chylińska poszła w coś nowego. Nie ma nic nudniejszego niż artyści grający ciągle to samo, a ona poszła w coś nowego, no ale oczywiście rockowo-metalowy beton tego nie zrozumie bo dla nich muzyka bez gitar to nie muzyka. Po co się tak ograniczać?
Jeżeli ktoś nagra dobry kawał muzyki to nie ma znaczenia jej gatunek - mimo innego gustu muzycznego i tak będzie mi się podobał, czy to HH, black metal, czy pop. W przypadku Chylińskiej nie ma tam nic wartościowego, oprócz ów plastikowej świeżości.
Aj, wh00kiers, dlaczego ja się tak bardzo z tobą zgadzam, a taka nas plusowo-minusowa przepaść dzieli?
Co do lubiących i nielubiących rocka – już gdzieś kiedyś na Wykopie pisałem, że słucham wszystkiego, co mi się podoba i nie zwracam uwagi na gatunek, choć – trzeba przyznać – najczęściej jest to właśnie muzyka gitarowa. Ale muzyka gitarowa w wykonaniu O.N.A. jest słaba i, uwierzcie mi, próbowałem do niej podejść parę razy. Z marnym skutkiem.
Nie. Nie robię sobie jaj.
Nie, nie jestem fanem wiksy, jeśli taki będzie następny zarzut.
Nie, nigdzie nie powiedziałem, że nowy syngiel Chylińskiej jest dobry. Jest kiszką, ale i poprzednie jej nagrania są – zmiana stylu (jakby nie było, zaleta), ale nie zmiana jakości (cóż, minus). Stąd krok do przodu – a że w kierunku pieniędzy, to już inna historia: komercyjna muzyka też może być dobra – ta nie jest.
Tu nie chodzi o gatunek muzyczny tylko o samą wartość muzyczną "tego czegoś", co wydała Chylińska. Gustuje w wielu gatunkach muzyki, ale pod jednym warunkiem - utwór musi coś sobą prezentować. Taką chałą niestety Chylińska zrównała się poziomem z plastikowymi blondynami, których lansuje Viva i "nowoczesne" Mtv.
A do mnie to nagranie nie trafia. Okej, gra naprawdę nieźle. Śpiewa niesamowicie. Ale piosenka jakich wiele, nie jest to nic ciekawego... miło posłuchać, ale... ale. ;]
Za to co do jej dzisiejszego wizerunku się nie wypowiem.
Ale dlaczego niby ma być teraz szmatą? Jej teledyski zakrawają o sztukę, a sama ma świetny głos. Nie wiem, czy ona jest pomysłodawczynią własnych strojów i teledysków, ale są naprawdę dobre. Mógłbym rzec, że jest ona muzycznym wcieleniem Salvadora Dali.
za kompozycję wizualną u mnie ma wielki szacun
i mimo, że piosenka jest przegłupia to teledysk ma w sobie to coś, co sprawia, że lubię na niego patrzeć
Nie tylko ja miałem takie skojarzenie: The Wall Street Journal Blog points out that the Lady Gaga "Bad Romance" video "sort of haute couture meets "Where the Wild Things Are," with boots, form-fitting white jumpsuits, a polar bear cape, and some sort of headgear that resembles a crown as re-imagined by Salvador Dali and H. R. Giger." I rzeczywiście, trzeba jeszcze wspomnieć o Gigerze.
Masz rację. Zmieniam zdanie. Zeszmaciła się szmata, a Dali jest na tyle wyjątkowy, że nawet nie można go z nikim porównywać. To nic, że gdyby dzisiaj żył Dali, to byśmy też na nim wieszali psy... http://13.media.tumblr.com/tumblr_kqflruw7W01qzyf9vo1_400.jpg 2009, "Co za d!#%$. Zrobi wszystko, aby się tylko sprzedać. Żal tylko biednego mrówkojada. Pieprzeni artyści. Nigdy ich nie zrozumiem".
@Wykoposlaw
A czy ja mówię, że się zeszmaciła ? :P
Jak dla mnie w swojej stylistyce daje rade, choć to nie moja bajka.
A do Dalego można porównywać, ale z głową. To co ta piosenkarka prezentuje w teledyskach nawet obok Dalego nie stało.
Równie dobrze można by powiedzieć, że mój kumpel z liceum to reinkarnacja Salvadora bo na końcu zeszytu do polskiego tworzył całkiem niezłe, surrealistyczne mazaje. Niezłe, jak na mazaje, oczywiście :)
A i co ma mrówkojad do rzeczy? Mnie nie obchodzi z czym Dali chodził na smyczy tak samo jak nie obchodzi mnie prywatne życie LG. Ja oceniam produkt twórczości, czyli w przypadku Dalego - obrazy. A w przypadku wspomnianej piosenkarki - jej teledyski.
@zennzo
Nie każdy słucha mainstreamowego radia i ogląda MTV czy inne vivy. Mi się udało uchronić przed tym gównem i sam jeszcze parę minut temu nie wiedziałem kto to. Szczerze mówiąc, jestem z siebie dumny ;]
Nie miałbym nic przeciwko, gdyby moja kobieta tak wyglądała, ale na GaGa mnie nie stać (Ciebie pewnie też nie). To znaczy, że jestem wyrwiszmat, czy że ona się szmaci, bo jest ładna? : )
gaga się wcale nie zeszmaciła. Po prostu tworzy teraz muzykę, która jest ch##owa i słuchają jej ludzie ze zj$$anym gustem i słuchem, a sama teraz robi z siebie cyrk objazdowy dla głupich i tłustych amerykanów.
porównując dzisiejszy stan rzeczy z występem zawartym w wykopie - nie, wcale się nie zeszmaciła, ani trochę... ;x
@pluton - Rammstein to nie szmaty, bo o facetach nie można tak powiedzieć - tylko kobieta może się zeszmacić (czyli zejść na psy, a dosłownie rozwijając to słowo - dać dupy). A to co robi Gaga i Rammstein to kwestia wizerunku scenicznego.
A że ten wizerunek jest niesmaczny, to inna sprawa
Ja nie mam nic przeciwko temu że lata z pupcią na wierzchu, i nie rozumiem, czemu Ci to przeszkadza. :) No rozumiem, jakby wykopowicz Gej to napisał. ;)
myślę, że to nie wytwórnie - tylko sama się laska zeszmaciła. Sa laski, które graja takie rzeczy - i zarabiają na tym ok - ale ona pewnie chciała więcej. Więc musiała się zeszmacić. No coż, przykre.
No cóż... Miss Stefani żeby pójść drogą choćby takiej Diany Krall musiałaby więcej popracować. A głupie szmaty i jeszcze głupsze wypowiedzi dają Jej przepustkę na pierwsze strony tabloidów. I jest z tego ogromnie zadowolona. De gustibus etc.
występ Lady Gaga w Saturday Night Live był podobny jak w klipie,
bez ekstrawagancji, akustycznie, zagrała min. Poker face
sam się zdziwiłem, myślałem, że będzie taka papka jak w radiu
Zeszmacenie szołbiznesem raczej mi nie grozi, bo nie słucham takiej szałowej muzyki, a sam staram się tworzyć coś co odbiega od szeroko pojętego pop'u. Mój garaż odstrasza szołbiznes samym wyglądem.
Nie wiem, czy można mówić tu o "zeszmaceniu" - twórczosc Gagi to nie hózia na juzia, improwizka i szukanie sensacji na siłę.
Przy promocji pierwszej płyty LG w teledyskach ubierała się "po japońsku", a jej stroje inspirowane były anime i mangą - dlatego, że celowała w rynek Japoński, gdzie charakterystyczny dla niej, zwariowany elektro pop wzbogacony o barokowe niemalże aranżacje syntezatorów, był bardzo popularny (Cherry Tree sądziło, że tam jej muzyka sprzeda się najlepiej). Ubiór taki w Europie i Ameryce szokował, zaskakiwał - ale się przyjął, zauważyliście? Jeżeli artysta "zmienia świat", to jak w tym momencie można nazwać Gagę inaczej, skoro zainspirowała miliony?
Druga płyta natomiast kierowana jest już do oswojonego z jeszcze niedawno szokującym, a dzisiaj tylko kontrowersyjnym wizerunkiem Gagi, odbiorcy Amerykańskiego; Zastosowany przy jej promocji image stylizowany jest na horrory z lat 40 i 50, wrzucone w świat kiczowatego science-fiction a'la wczesny Star Trek. Za sam ten pomysł i jego REALIZACJĘ (kostiumy, scenografia teledysków - to jest po prostu zabójcze) imho należą się Germanoccie ogromne brawa.
Jak chodzi o muzykę, Gaga jest twórcą stosunkowo różnorodnym; głupotą jest wrzucać ją do "elektropopowego" worka - dla innych wykonawców pracowała nad piosenkami rockowymi, jazzowymi, rnb, nawet hip hopem, jeszcze zanim zaczęła solową karierę.
Natomiast to, w jaki sposób komponuje i produkuje swoje własne utwory jest od początku do końca określony: To ma być chwytliwa, rytmiczna, pamiętliwa, wprowadzająca w swego rodzaju "trans" muzyka, nieskażona głęboką myślą, ani przesłaniem - taka, która ma stanowić tło dla emocji, a nie je zastępować. I wychodzi jej to idealnie ;).
Może to być nawet styl tybetańskich mnichów, wg mnie gustu tutaj nie ma a całość jest kiczowata.
Widziałem kiedyś program o kompozytorach pop-gwiazdek jednego sezonu i przyznam szczerze że ci ludzie wiedzą jak przukuć uwagę swoją muzyką. Podejrzewam, że gdyby nie polecieli na łatwą kasę ze współpracy z tymi gwiazdkami mogliby stworzyć coś naprawdę niezwykłego.
Brzmienia często są takie że aż żałuję że nie słychać ich w czymś porządnym i zrobionym z pasją.
Ja już dawno widziałem filmiki z Lady Gagą i wiedziałem, że potrafi śpiewać. Szkoda, że komercja zepsuła taki talent i teraz tzw. Lady GaGa bardziej śmieszy niż zachwyca, no ale cóż... Niektórzy dla pieniędzy są w stanie poświęcić wszystko...
Pa-pa-pa-poker face, pa-pa-poker face
(Mum mum mum mah)
Pa-pa-pa fuck her face, pa-pa fuck her face
(Mum mum mum mah)
Jak dla mnie Lejdi GaGa to stylistyczne dziwadło, które sili się na kreacyjne porównania do wielkich gwiazd lat '70 typu Freddie Mercury czy powiększający od niedawna grono aniołków Jackson. Jej (jego?) "muzyka" to mainstreamowe gówno bez krzty oryginalności.
Paaanie, z czym do ludzi?! Jaka to jest gwiazda?
i tak się mi to nie podobało, ani starej ani nowej bym słuchać nie potrafił
p$#!!!#icie co te pieniądze robią z ludźmi, a prawda jest taka że każdy z nas by robił z siebie kretyna za takie pieniądze, tylko się wam może wydawać że nie bo nie dostaliście nigdy żadnej propozycji...
Dlaczego od razu zeszmaca?
Jak kogos zobaczysz na mtv, czy uslyszysz radiu, to znaczy ze musial nastapic - ten jakis opisywany, nieznany mi blizej - proces zeszmacenia?
Komentarze (267)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (247)
-
-
-
Otomoto.plToyota Hilux Barcin, 47700 PLN
Peugeot 307 CC Warszawa, 35000 PLN
Bobcat Massey ferguson, 98r., 7m, 3T, ŁADNA!!! Garbów, 70000 PLN