Jeżeli ktoś ma wyrozumiałą żonę (burdel się przy tym robi niemiłosierny), trochę czasu i chęci to polecam.
Miło wejść do piwnicy w której ma się 34 skrzynki różnych gatunków piwa. :) Ale ostrzegam, dla ludzi o mocnych nerwach - uczucie, kiedy trzeba wylać 20 butelek gotowego, ale "zakażonego" trunku... Ehh... Lepiej nie gadać...
Własnoręcznie uwarzone piwo to poezja :) Ale radzę być ostrożnym... Raz jak mi p#$$%!$nęła butelka (piwo przy leżakowaniu dostało zbyt wysokiej temperatury -zaczęły się upały- i ruszyła ponowna fermentacja) to huknęło jak granat a szkła zbierałem po całym domu - mało że mi kota nie zabiło :) Oczywiście jeżeli wszystko robi się zgodnie z instrukcją to nie ma obaw.
Z ostatniej minuty filmu: "A z czasem może zaczniemy zakładać komercyjne browary!" - jakbym słyszał właścicieli obecnych koncernów przed rozpoczęciem masowej produkcji.
Koncerny nie mają żadnych "obecnych właścicieli", jedynie akcjonariat. Bez obaw żaden piwowar domowy nie otworzy drugiego Żywca czy Tyskiego, nie te czasy. Choć faktem jest, ze niektóre browary rzemieślnicze w USA zostały wykupione przez molochy, ale zaraz powstały następne.
Ciekawą postacią jest Pierre Celis, który może piwowarem domowym nie jest, ale rzemieślniczym jak najbardziej. Otóż reaktywował on browar Hoegaarden w Belgii, po jego sukcesie sprzedał go Inbev. Następnie wyemigrował do USA, gdzie założył browar w Austin, który sprzedał gdy odniósł sukces. Następnie założył kolejny browar. :D
a co się dziwić że 97% piwa to ten sam mocz, skoro wszyscy ten mocz piją bo się przyzwyczaili za młodego kiedy to pili dla szpanu przed kolegami. i właśnie przez nich Okocim Palone nie miało szans się utrzymać...
Co do metanolu w piwie, to jest to totalna bzdura. Metanol powstaje w zupełnie innym procesie. Za wikipedia.pl "Do 1923 otrzymywany wyłącznie przez destylację rozkładową drewna, obecnie otrzymuje się go syntetycznie, głównie z gazu syntezowego." Takie poglądy to pozostałość po PRLowskiej propagandzie anty-bimbrowniczej.
Piwo tysiące lat nie było filtrowane i jakoś nie oślepli. :D
Masz świętą rację. Metanolu nawet nie ma w bimbrze, do którego nic nie dolano, żeby go "uszlachetnić" Bimber pędzony bez kręcenia i kombinowania, po prostu destylowany zacier / nastaw nie zawiera metanolu w żadnych medycznie istotnych ilościach. Poza tym etanol, który jest w owym bimbrze jest odtrutką na metanol (tak, tak, zatrutemu metanolem trzeba podać pół szklanki wódki i odstawić do na pogotowie). Poza tym w procesie destylacji pierwszą frakcję, wrzącą poniżej 78,3 stopnia się odrzuca - właśnie po to, żeby dla św. spokoju pozbyć się ewentualnego metanolu. Choć i tak jest tej frakcji bardzo niewiele.
Poza tym, gdyby bimber faktycznie był przyczyną ślepoty, to pół narodu polskiego (i 80% Rosjan) już dawno by nie widziało na oczy...
Piwko wielkich koncernów tak jak powiedziano w materiale to masówka. Ani to smaczne ani zdrowe. Tylko kac duzy.
Polecam piwka mniejszych, lokalnych browarów jak np. Ciechan niepasteryzowany z Ciechanowa, Lwówek Śląski czy np. już bardziej znana Perła Chmielowa. Łomża (ale zwykła, nie eksport) też całkiem całkiem.
Produkuje wino w domu, żadne kupne się nie umywa.
Produkuję bamberek, Żadna wódka niema najmniejszego polotu zarówno w smaku ,aromacie jak i mocy trunku,ponieważ stosuje receptury które za pomocą doświadczeń starszych ludzi (dziadków przyjaciół i wujków) i wielokrotnych próbach udoskonaliłem i uznałem za najlepsze czyli jakieś 8 rodzajów, o różnej mocy i aromacie. mam dopiero dwadzieścia parę lat ale mam duże doświadczenie, Przyjaciele moi którzy to pili mówią że jest to najlepszy trunek jaki pili, jedna butelkę 50% napitku zapija się dwiema literatkami soku z racji że zapija się tylko z nawyku:)
CZAS WKROCZYĆ W ERĘ PIWA!
Z pierwszej własnej warki zostały mi raptem dwie butelki. Pierwsza warka "na spróbę", więc z najtańszych składników nie wyszła jakaś tam super rewelacyjna ale i tak lepsza niż KC. Czemu? Bo własna :D
Następne składniki, plus kapslownica wyjdą około 200zł za jakieś dwa, trzy tygodnie rozlew do butelek. Polecam wszystkim taką zabawę bo wg mnie jest ciekawsza od produkcji wina.
Nigdy nie piłem domowego piwa, ale uh, strasznie było by fajnie spróbować.
Rośnie spożycie piwa z browarów lokalnych, może i domowi przeżyją swoje chwile.
I wszystko fajnie, ale podkład muzyczny to tragedia :D
Dokładnie - piwo warzone domowo ma specyficzny smak, nie chodzi o posmak drożdży nawet, ale jest inny - trzeba się przyzwyczaić :) Ale za to odczucia są naprawdę fantastyczne, a poza tym, każda warka to inne piwo, zawsze jest troszkę inne :)
Ale trzeba przyznać, że piwa z regionalnych browarów też ostatnimi czasy jest smakowite, żałuję, że wcześniej nie odkryłem browara Fortuna, czy Czarnkowa - po prostu cud miód.
kakrysa - być może chodzi ci o specyficzność smaku piw górnej fermentacji (piwa w stylu ale, stout, pszeniczne), która ze względu na bardziej przystępne temperatury jest częściej stosowana przez piwowarów domowych niż fermentacja dolna (stosowana m.in. do pilsów, koźlaków i porterów). Zasadniczo jednak poprawnie uwarzone piwo będzie postrzegane jako lepsze od swoich sklepowych odpowiedników również przez niezorientowanego konsumenta.
Hm przypominam sobie, że piłem również i "błotniste" piwka i miały też taki specyficzny posmak chmielu na języku - co nie znaczy, że gorszy :) Aczkolwiek muszę przyznać, że ciemne piwka w sklepach też trafiają się dobre (aczkolwiek pewnie nie leżakują one jak domowe).. sam chyba się znowu wezmę za warkę - tylko nie wiem, kiedy czas znajdę.
Chyba najlepszy wykop jaki do tej pory widziałem, aż łezka się zakręciła.
Mam dość badziewia ze sklepu, które smakuje tak samo bez względu na to, czy kosztuje 1,3 zł czy 5 zł.
mam 150 i dostep do allegro ale tam zdzierstwo się panoszy wole isc na ich strony i kupić od nich
mam też 3 zlote i dostep do sporzywczaka
nie mam tez czasu
i niestety puszka jedna i druga :/
a ci dobrzy ludzie
panowie i panny urodziwe ważą w pocie czoła prawdziwe smaczne piwo
a my co
a my te zupę alkoholizowaną z koncernów jak te psy :/
czy tyskie czy zóbry czy pilsner
czy okocim czy harnaś
wsio jedne siuśki z puszki :/
Jeżeli masz więcej niż 3zł (np. 5zł) i dostęp do większego sklepu to sugerowałbym kupić coś innego niż ten wszechobecny lager (Stout, Bock, piwo niepasteryzowane). Ja osobiście polecam Heban i Piwo Żywe.
super, aż ten filmik u siebie na blogu zamieściłem, zamiast przepisów kulinarnych jak zwykle. Już dawno o tym myślałem, żeby warzyć piwo w domu, a teraz to chyba na poważnie się tym zajmę.
Alkohol robiony w domu ma w sobie metanol, problemem jest właśnie filtracja. Jak będzie się to piło raz na jakiś czas, w umiarkowanych ilościach, to nie powinno to zaszkodzić.
Tylko że w takim piwku jest dużo więcej etanolu, który "zajmie" dehydrogenazę i nie ma co się obawiać zatrucia. Metanol jest groźny w dużych ilościach i kiedy nie ma w pobliżu alkoholu etylowego.
Kaca powodują wyższe alkohole, a nie metanol. Zresztą wyższe alkohole budują też aromat whisky, brandy czy niektórych piw. A kaca tak naprawdę powoduje brak umiaru. ;)
Nie czuję potrzeby warzenia piwa w domu, nie mam na to czasu, cierpliwości i pieniędzy. Przychodzę z pracy, wypijam 3 Lechy z kumplem (on 3 Warki) i idę spać. Nie jest to dla mnie coś, czym muszę się delektować - piję głównie dla lepszego samopoczucia (dlatego też dla mnie nie ma sensu wypijanie jednego piwa). Lubię lagery, bo nigdy nie znosiłem smaku piwa, od którego na początku robiło mi się niedobrze - teraz na szczęście już się przyzwyczaiłem i nie ma to jak smak piwka (co nie znaczy, że się delektuję). 150 zł to dla mnie ponad miesiąc picia piwa. Prosto i wygodnie. Oczywiście to fajnie, że ludzie mają takie hobby, ale nie chcę, by ktoś robił ze mnie kogoś gorszego i nazywał przegranym, gdy nie spróbuję piwowarstwa domowego :|
Nie czuję potrzeby podrywania dziewczyn, nie mam na to czasu, cierpliwości pieniędzy. Wracając z pracy idę z kumplem do najtańszego burdelu ja biorę Helenkę on Krysię. Nie jest to coś, czym muszę się delektować - pieprzę głównie dla dobrego samopoczucia (dlatego też dla mnie nie ma sensu sex z renia rączkowską). Lubię burdel mamy, co prawda kompletnie mi się nie podobają ale się przyzwyczaiłem. Ta kasa co trzeba wydać na kino kwiaty prezenty starcza mi na ponad miesiąc seksu w tanim burdelu. Prosto i wygodnie. Oczywiście to fajnie że niektórzy podrywają ładne dziewczyny. ale nie chcę, by ktoś robił ze mnie gorszego i nazywał przegranym, gdy nie spróbuję poderwać dziewczy :|
ehh kusiło mnie żeby też czymś takim zatrollić ale to z czystej złośliwości.
tak szczerze to każdy ma gust jaki lubi. jeden lubi wypijać co dzień trzy piwka a drugi się zakrztusi jak woda którą pije kosztuje mniej niż 10 zeta. trochę tolerancji ludzie. bo każdemu się da wytknąć coś
Na głowę upadłeś. Nikt nie nazwie Cię gorszym, jak się nie wychylisz. A skoro się już podłożyłeś... Ja zasadniczo nie piję niczego, co ma na sobie banderolę. Taki antyakcyzowy strajk abstynencki.
Ech też mi się marzy warzenie własnego piwa, ale aktualnie nie mam takich możliwości (ani miejsca, ani czasu, ale mam nadzieje, że kiedyś to się zmieni). Na szczęście mam niedaleko sklepik z piwami świata (i nie ma w nim żadnych żywców, żubrów itp.) i można w nim kupić mojego ulubionego ciechana.
Ja myśle, że połowa narodu warzy piwo, albo jest winiarzami. Ja jestem winiarzem. A najlepszym towarzyszem w pracy jest pyzaty Ksieżyc zaglądajacy przez okienko w piwnicy...
chmiel jest z rodziny konopiowatych ;) i jak patrzę na tą całą akcję to widzę że ma w piwie większe znaczenie od alkoholu i podobne działanie do pewnej bliskiej krewnej,
ale szkoda, że tylko na piwku się zamknęli, bo ja akurat jestem z tych co robią i lubią winko:)
Taki sam filmik można by było zrobić na temat marihuany.
Sadzenie marihuany też wciąga, więc nie bójcie się spróbować!!!;)
Ja czekam, aż będzie to możliwe w Polsce, ale pewnie się nie doczekam.
Kaca powodują wyższe alkohole, a nie metanol. Ale wyższe alkohole budują bukiet np. whisky, brandy, ale też niektórych piw. Kaca jednak przede wszystkim powoduje nadużywanie alkoholu.
Dodałem do powiązanych dwie strony na których są wszystkie potrzebne informacje piwo.org młodszy portal głównie o warzeniu oraz browar.biz starszy portal przez co chyba odpowiedziano tam na 99,9% możliwych do zadania pytań ale czasami ciężko szukać dodatkowo jest tam pełno informacji o piwach butelkach kapslach itp.
Spotkałem się z opinią, że większość piw ma co najwyżej śladowe ilości chmielu, bo w browarach jest on zastępowany sztucznym aromatem.
97% piwa występującego na rynku to berbelucha, ale co z pozostałymi 3%? Jak jest popyt na dobre piwo, to powinna pojawić się też i podaż. Przykładowo: http://minibrowary.pl/node/854
Maszyna Piwosza to jakaś ściema. Może coś z tego wyjdzie, ale obawiałbym się o czystość całego urządzenia. Lepiej zrobić jak Pan Bóg przykazał w plastikowym wiadrze (dopuszczonym do żywności) czy szklanym balonie.
Ksantohumolu jest w piwie niestety bardzo mało. A niestety dlatego, że ma bardzo silne właściwości antykancerogenne.
W dużych browarach zamiast chmielu w granulacie czy szyszkach używa się ekstraktu chmielowego. Problem zresztą jest szerszy, ze względu na chęć przypodobania się pokoleniu wychowanemu na słodkich napojach gazowanych piwa sklepowe są zdecydowanie mniej chmielone niż jeszcze 20 lat temu.
Co do podaży, to w chwili obecnej powstają jedynie browary restauracyjne, bardzo drogie inwestycje. Niestety przy tak wielkich nakładach nie ma miejsca na eksperymenty, to musi szybko na siebie zarobić. Konsekwencją tego jest to, że wszędzie jest to samo pszeniczne, pils i ciemne. Właściciele nie pozwalają piwowarom popuścić wodze fantazji. :( Przyszłość należy do browarów rzemieślniczych. Szacuje się, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat powinno ich powstać w Polsce około 100. Założą je właśnie piwowarzy domowi.
Komentarze (93)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (73)
-
-
-
Otomoto.plAlfa Romeo Mito Warszawa, 57000 PLN
Suzuki DR Zakopane, 6900 PLN
Mercedes-Benz 1835 ACTROS wywrotka HDS, HIAB 195 Kowary, 39500 EUR